II Liceum Ogólnokształcące

im. prof. Kazimierza Morawskiego w Przemyślu

Dwoje uczniów II LO laureatami XIII Regionalnego Konkursu Poetyckiego im. Jerzego Hordyńskiego

Katarzyna Mielnikiewicz (klasa 2f) oraz Tomasz Kumięga (kl.3f) zostali laureatami konkursu poetyckiego, którego finał miał miejsce 24 października w Jarosławiu.  Pierwsze miejsce zdobyła Katarzyna Mielnikiewicz za wiersze: Obraz matki, Dekalog polityka, Pomożecie . Drugie miejsce zajął Tomasz Kumięga za utwór: Beksińskiemu oraz teksty:  Nazaret, Jesienne śniadanie.  Poniżej znajdują się nagrodzone wiersze:

 

Katarzyna Mielnikiewicz

 

Obraz matki

 

Wczoraj spojrzała na mnie miękko

Kolorami lata

Dzisiaj patrzy szaro

Wraz z deszczem dzieli swe zmęczenie.

 

Zwykle wesoła.

Energia jej kroków oazą mego ducha

Gracja jej ruchów podporą mej młodości.

 

Zapracowana.

Światło lampy dodaje bladości jej obliczu.

 

Krucha niczym kryształ.

Tak czysta, tak łatwo ją zranić.

 

Silna niczym skała.

Jak dzban pełna jest miłości.

 

Mój wzorzec, moja duma, mój spokojny sen.

 

 

Katarzyna Mielnikiewicz

 

Dekalog polityka

 

Będę wierny ojczyźnie. ( Na wypadek, gdyby granice zostały zamknięte.)

Będę krzewił tradycję. ( W końcu sama się udławi nadmiarem kultywacji.)

Wierność postawię na pierwszym miejscu. ( Zależy, kto lepiej zapłaci.)

Lojalność to moja dewiza. ( Ciepła posadka gwarantowana za pośrednictwem pochlebstw.)

Każdy obywatel jest dla mnie niczym brat. ( W końcu trzeba z kogoś czerpać korzyści.)

Jestem normalnym człowiekiem. ( Immunitet to tylko niereformowany wytwór chorej wyobraźni biurokracji.)

Zapał w pracy to podstawa. ( Ktoś musi zlecić brudną robotę dziesiątkom podwładnych.)

Szczerość mym drugim imieniem. ( Tu się trochę nagnie prawdę, tam podkoloryzuje...stąd się bierze poparcie!)

Unikam kłótni międzypartyjnych. (Te lewicowe barany nie dadzą rady mnie sprowokować.)

Dobro kraju jest najważniejsze. ( Im więcej obietnic, tym większy zysk).

 

 

 

Katarzyna Mielnikiewicz

 

Pomożecie…?

 

My ci, obywatelu, pomożemy.

Dostaniesz dwa ogórki zamiast jednego !

I pół plasterka słoniny !

Gratis !

My ci, obywatelu, załatwimy.

Miejsce siedzące w autobusie, dżinsy, JASNOszarą paltocinę

- jakże różny od tylko SZARYCH mas !

 

My ci, obywatelu, pobłażamy.

Wolność, równość, niepodległość.

 

Ale w zamian…

Pomożecie…?

 

Tak, pomrzemy.

 

 

 

Tomasz Kumięga

besińskiemu

 

cień brudnych murów więzieniem

a ich daszysko to mrok z niebem

bielą się kości próżnie i beznadziejnie

do nich rwie się małe puchate cierpienie

 

quasi-zbawiciel na ścianie padliną

z wyżarta głowa już nie kona jak kiedyś

przegrał bój z mnogą czarną ptaszyną

a ty umrzesz nie ważne czy zgrzeszysz

 

kołyską cierpliwie buja stary demon

może on tylko senny koszmar?

 

a do ciebie dzieciątko

 

już sunie się trupia ręka

w szatach jak sztandar  raju

jak może morze nadziei

 

tej rozbudzonej jak kontrast

że ukołysze on czulej niż matka

 

bo może śmierć to nie klatka

a mistyczna kolebka przejścia?

 

Tomasz Kumięga

 

Nazaret

 

w cichości Nazaretu

wśród trzepotu lnianych sukn

bez posłania z płatków róż

w dziewiczym łonie

bez smaku ust

i szurania policzków

 

zrodził się Bóg

 

na kolanach

z wiary

z biedaczki

z piękna

 

 

Tomasz Kumięga

 

jesienne śniadanie

 

przyjdziesz do mnie kiedyś

doczekana jak gwizd czajnika

i jak jesień co za mym oknem

złotem się zdobi próżnie

w drzew liści bransolety

i w płochość wiewiórek

 

bez odrobiny powodu

tak cudownie zwykła

 

znikniesz wraz

ze świeżym chlebem