II Liceum Ogólnokształcące

im. prof. Kazimierza Morawskiego w Przemyślu

Wernisaż p. Małgorzaty Pięty

Małgorzata Pięta - uczy w naszej szkole wiedzy o kulturze, prowadzi też zajęcia w studium reklamy dla osób niepełnosprawnych. W wolnym czasie maluje. Teraz w październiku mieliśmy okazję po raz drugi na Zamku Kazimierzowskim zobaczyć wystawę indywidualną jej obrazów.

Monika Maciewicz: Zamek Kazimierzowski to nie jest jedyne miejsce, w którym można obejrzeć Twoje obrazy. Gdzie jeszcze organizowałaś wystawy i jaka tematyka w nich dominowała? 

Małgorzata Pięta: Wcześniej indywidualne wystawy miałam w Rzeszowie, Zamościu, Przeworsku. W Przemyślu była to czwarta indywidualna. Mam też na swoim koncie udział w wystawach zbiorowych. Mimo zmieniającej się kolorystyki, tytułów wystaw, tematyka moich obrazów jest constans; podglądanie natury. Ona mnie zachwyca, inspiruje i pcha do malowania, nawet wtedy, kiedy powinnam zająć się czymś ważniejszym . Irysy, mlecze kwitną tylko tydzień (bardzo lubię te kwiaty) wtedy zostawiam wszystko, oczywiście oprócz szkoły i maluję, maluję, maluję. 

M.M.: Na ostatnim wernisażu zauważyłam obrazy, które nie pasowały do pozostałych, nie pasowały również do tych, które oglądałam wcześniej: dominowała w nich szara kolorystyka, emanowały smutkiem, pokazywały raczej ponure zakamarki duszy a nie uroki przyrody. Skąd ta zmiana? 

M.P.: Indywidualna wystawa jest w pewnym sensie przeglądem pracy twórczej artysty, może dotyczyć jakiegoś okresu w życiu, całego dorobku życia itp.. Każdy z nas zmienia się, ma w życiu lepsze i gorsze chwile, dlatego też wystawy indywidualne pokazują przemiany zachodzące w człowieku. 

M.M.: Twoje dzieci też wykazywały talenty plastyczne, jednak poszły zupełnie w innym kierunku. Czy według Ciebie warto rozwijać takie umiejętności i wiązać z nimi plany na przyszłość? 

M.P.: Bardzo cieszę się, że mamy w II LO młodzież wrażliwą na piękno. Spotykam takich uczniów na lekcjach wiedzy o kulturze w różnych klasach, a w szczególności w kl. I f mają wspaniałe plany artystyczne. 
Wychowanie przez sztukę nie wymaga szczególnych uzasadnień i apologii, jest skuteczne i oczywiste. Myślę, że młodzież naszej szkoły jest tego przykładem, bo widać to na szkolnych uroczystościach, występach artystycznych, w gazecie "Morawa", galerii szkolnej, a wkrótce na przedstawieniach teatralnych i w uczniowskich scenografiach. Jestem z Wami, kibicuję i pozdrawiam.